Archiwa tagu: historia miłosna

zwiazek

Gdzie szukać miłości? Czyli historia pewnej miłości

Z doświadczenia wiem, że kiedy szuka się kogoś, w kim można ulokować swoje uczucia, na horyzoncie nie ma nikogo. Wiem o tym doskonale. Mam masę koleżanek, które otwierają okno i opierają brodę na łokciu wyczekując księcia na białym koniu, tyle, że on nie nadjeżdża.

Wiecie, byłam w związkach niemal prawie całe życie. Kiedy kończyłam ostatnią trzyletnią relację – przysięgłam sobie, że w końcu, po raz pierwszy w życiu będę singlem. Przynajmniej rok. A  najlepiej dwa lata. Marzyły mi się niezobowiązujące flirty, randki, wyjścia, romanse, krótkie historie, szalone uniesienia i… cóż, wszystko szlag trafił.

Dokładnie w 46 dniu bycia singlem (tak, celebrowałam każdy pojedynczy dzień i przez te wszystkie singlowe dni byłam tak czynna imprezowo, jak jeszcze nigdy w życiu) poznałam faceta, który wywrócił moje życie do góry nogami. Zdarzyło się tak, że miałam gorszy dzień i z przyjemnością przyjmowałam najtańszego szampana z Biedronki. I zdarzyło się też tak, że zupełnie trzeźwy chłopak znalazł się dokładnie w polu rażenia, bo… z całej siły przyłożyłam mu pięścią w twarz i zrobiłam to AUTENTYCZNIE niechcący.

I tak narodziła się  miłość. W momencie, kiedy zupełnie jej nie potrzebowałam i broniłam się przed nią nogami i rękami. Nie chciałam jej. Chciałam być singielką. I nie wyszło.

Chciałam Wam powiedzieć tylko tyle, że miłość i tak przyjdzie. Prędzej czy później władujecie się komuś pod samochód, albo znokautujecie go na imprezie. Być może potkniecie się pod warzywniakiem i wpadniecie prosto w jej/jego ramiona. Zasada jej prosta – nie stawiajcie wymagań, oddajcie się temu i nie czekajcie.

Samo przyjdzie. W najmniej odpowiednim dla Was momencie, ale w  najlepszej chwili na jaką mogła trafić.